O cudownym dziecku polskich skoków Klimku Murańce napisali już niemal wszyscy. Tak dla przypomnienia także i ja na tym blogu w kontekście sponsora firmy ABM Jędraszek.
Teraz pojawił się nowy sponsor talentu skoczka, firma Indeco. O kontrakcie, który został podpisany tuż po nieudanym dla zawodnika konkursie w Zakopanem można przeczytać tutaj.
Kilka najważniejszych faktów tego dotyczących:
- kontrakt podpisano na 4,5 roku
- jego wysokość jest tajemnicą
W oficjalnym komunikacie Indeco na temat sponsorowania Klimk zbudowano bardzo ładne i niewiele mówiące story powiązania Indeco ze skokami narciarskimi (ach, Ci pijarowcy :)
"Wybór tej dyscypliny oraz zwrócenie uwagi na nastoletniego Zakopiańczyka komponuje się z polityką firmy, dbającej o elegancki styl oraz klasę, wysoką jakość oraz wdzięk, a jednocześnie przykładającą wielką wagę do estetycznego wizerunku, indywidualnego i wyrazistego charakteru oraz subtelności. Te wszystkie cechy utożsamia postać Klimka Murańki, "cudownego dziecka polskich nart", który oprócz wspaniałych wyników, radości ze zwycięstw, bardzo mocno przeżywa porażki i nie potrafi ukryć łez po nieudanym starcie".
Co mi się w tym sponsoringu podoba?
Jego szczerość, wygląda bowiem na to, że mamy do czynienia z autentycznym zaangażowaniem w długofalowe wsparcie talentu, coś czego w polskich realiach bardzo brakuje. Podoba mi się też zdolność do ryzyka. Firma postawiła na wsparcie sportowca, który się dopiero ukształtuje i pewnie dopiero za dwa-trzy lata gdy w pełni rozwinie się fizycznie będzie można poznać jego prawdziwe miejsce w szeregu skoczków.
wtorek, 29 stycznia 2008
niedziela, 27 stycznia 2008
informatyka w sporcie
W weekend udało się wreszcie znaleźć czas na lekturę zaległych numerów tygodnika Computerworld (zebrało się całe 5 numerów do nadrobienia), a tam wśród fantastycznych tematów typu Software-as-a-Service, wirtualizacja serwerów, SOA znalazł się również rodzynek redaktora naczelnego Krzysztofa Frydrychowicza pt. "Tak dla Sportu"
Tekst o modzie na sport w środowisku informatycznym. Okazuje się bowiem, że wdrożenie rozwiązania informatycznego w klubie sportowym to jedna z najlepszych obecnie referencji biznesowych (oczywiście im lepiej się wiedzie takiemu klubowi tym lepiej).
Jakie z tego tekstu płyną wnioski dla klubów sportowych? Profesjonalizacja wymaga nie tylko sprawnego zarządzania ale także wsparcia IT. To się po prostu opłaca. Komputery są w stanie lepiej analizować miliony danych i pomagają podejmować trafne decyzje. Oczywiście nie zrobią wszystkiego. Potrzeba talentu, przebłysku geniuszu i pewnie tysięcy innych rzeczy, jednak w przypadku dwóch klubów na podobnym poziomie systemy IT mogą odegrać kluczową rolę. Autor w artykule przywołuje przykład klubu bejsbolowego Oakland Athletics, klubu z niewielkim budżetem, a jednak dzielnie stawiającego czoła potentatom ligi MLB oraz systemu analizy danych piłkarzy futbolu amerykańskiego, który pozwala bardzo szybko analizować czy dany upadek zawodnika na murawę nie zakończył się wstrząsem mózgu i dzięki temu minimalizowac ryzyko poważniejszego urazu.
I drugi wniosek: jeśli już uda się wdrożyć jakieś rozwiązanie informatyczne w klubie sportowym warto się tym chwalić. Nie po to by straszyć konkurentów, ale po to by pokazać, że nowe technologie mogą wspierać sport dużo lepiej niż niejeden działacz.
Tekst o modzie na sport w środowisku informatycznym. Okazuje się bowiem, że wdrożenie rozwiązania informatycznego w klubie sportowym to jedna z najlepszych obecnie referencji biznesowych (oczywiście im lepiej się wiedzie takiemu klubowi tym lepiej).
Jakie z tego tekstu płyną wnioski dla klubów sportowych? Profesjonalizacja wymaga nie tylko sprawnego zarządzania ale także wsparcia IT. To się po prostu opłaca. Komputery są w stanie lepiej analizować miliony danych i pomagają podejmować trafne decyzje. Oczywiście nie zrobią wszystkiego. Potrzeba talentu, przebłysku geniuszu i pewnie tysięcy innych rzeczy, jednak w przypadku dwóch klubów na podobnym poziomie systemy IT mogą odegrać kluczową rolę. Autor w artykule przywołuje przykład klubu bejsbolowego Oakland Athletics, klubu z niewielkim budżetem, a jednak dzielnie stawiającego czoła potentatom ligi MLB oraz systemu analizy danych piłkarzy futbolu amerykańskiego, który pozwala bardzo szybko analizować czy dany upadek zawodnika na murawę nie zakończył się wstrząsem mózgu i dzięki temu minimalizowac ryzyko poważniejszego urazu.
I drugi wniosek: jeśli już uda się wdrożyć jakieś rozwiązanie informatyczne w klubie sportowym warto się tym chwalić. Nie po to by straszyć konkurentów, ale po to by pokazać, że nowe technologie mogą wspierać sport dużo lepiej niż niejeden działacz.
poniedziałek, 7 stycznia 2008
miliard przed telewizorem
Jak przewidują analitycy Initiative Sport Futures (część domu mediowego Initiative Media) ceremonia rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w tym roku zgromadzi przed telewizorami miliard osób.
Przyznam, że do tej pory nie słyszałem by transmisja jakiegoś wydarzania choćby oparła się o tą liczbę.
Dla porównania oglądalność finałowego meczu Mistrzostw Świata w piłce nożnej w ubiegłym roku wyniosła 260 milionów osób. Fakt, że pewnie mało kto oglądał to w USA, gdzie rządzi futbol w ich wydaniu. Jednak nawet jeśli doda się widownie ubiegłorocznego SuperBowl i finału piłkarskiego WorldCup to da nam to razem 360 milionów.
Wychodzi więc na to, że zdecydowana większość widowni będzie wywodzić się z Azji czy samych Chin w szczególności. Wszak takie wydarzenie to ogromne dowartościowanie kraju.
Sponsorzy pewnie zacierają ręce.
Przyznam, że do tej pory nie słyszałem by transmisja jakiegoś wydarzania choćby oparła się o tą liczbę.
Dla porównania oglądalność finałowego meczu Mistrzostw Świata w piłce nożnej w ubiegłym roku wyniosła 260 milionów osób. Fakt, że pewnie mało kto oglądał to w USA, gdzie rządzi futbol w ich wydaniu. Jednak nawet jeśli doda się widownie ubiegłorocznego SuperBowl i finału piłkarskiego WorldCup to da nam to razem 360 milionów.
Wychodzi więc na to, że zdecydowana większość widowni będzie wywodzić się z Azji czy samych Chin w szczególności. Wszak takie wydarzenie to ogromne dowartościowanie kraju.
Sponsorzy pewnie zacierają ręce.
sobota, 29 grudnia 2007
wielka pętla startuje w Szkocji?
Tour de France był już niemal pogrzebany, jednak jak się okazuje nie do końca.
Rząd szkocki chciałby bowiem, by wyścig rozpoczynał się w Edynburgu lub Glasgow i oficjalnie zwrócił się z tym do organizatorów wyścigu.
Dla szkockiej autonomii może to być bardzo dobra strategia promocyjna, zapewniająca duże zainteresowanie mediów i jednocześnie w miarę bezpieczna, bo pozwala na unikniecie ewentualnych konotacji ze skandalami dopingowymi. No i do tego taki mały prztyczek w kierunku Londynu, ale to już takie ich wyspiarskie sprawy.
Rząd szkocki chciałby bowiem, by wyścig rozpoczynał się w Edynburgu lub Glasgow i oficjalnie zwrócił się z tym do organizatorów wyścigu.
Dla szkockiej autonomii może to być bardzo dobra strategia promocyjna, zapewniająca duże zainteresowanie mediów i jednocześnie w miarę bezpieczna, bo pozwala na unikniecie ewentualnych konotacji ze skandalami dopingowymi. No i do tego taki mały prztyczek w kierunku Londynu, ale to już takie ich wyspiarskie sprawy.
break
Ze względów pracowo/świątecznych blog nie był aktualizowany za co przepraszam.
I od razu postaram się nadrobić nieco zaległości.
I od razu postaram się nadrobić nieco zaległości.
czwartek, 6 grudnia 2007
wykruszają się sponsorzy olimpijscy
Najpierw zrezygnował Kodak, teraz Lenovo. Firma ogłosiła, że po zawodach w Pekinie przestaje być parterem MKOL i chce skupić się na bardziej lokalnych inicjatywach. Firma w sumie będzie partnerem dwóch olimpiad (Turyn, Pekin).
Ale jako, że nic nie znosi próżni czekamy na sponsorów wchodzących. Czekamy na oficjalną deklarację DHL.
Update: na miejsce Lenovo już wskoczył Acer
Ale jako, że nic nie znosi próżni czekamy na sponsorów wchodzących. Czekamy na oficjalną deklarację DHL.
Update: na miejsce Lenovo już wskoczył Acer
ile jest wart jeden mecz podczas Euro 2008
Poznaliśmy już wyniki losowania grup w Mistrzostwach Europy w piłce nożnej, a teraz dowiedzieliśmy się ile na samych mistrzostwach zyska gospodarka europejska.
Według raportu specjalistów z MasterCard będzie to 1,4 miliarda euro. Oczywiście lwia część z tej sumy przypadnie na Austrię i Szwajcarię, czyli organizatorów turnieju.
Pieniądze wezmą się m.in ze wzrostu cen biletów, podróży, sprzedaży żywności i napojów czy wzrostu wydatków reklamowych.
Obliczono, że jeden mecz będzie średnio wart 42 miliony euro. Największe szlagiery jednakże szczególnie z grupy C (mecze w trójkącie Francja, Włochy, Holandia) będą warte powyżej 160 milionów euro każdy.
Źródło: IHT
Według raportu specjalistów z MasterCard będzie to 1,4 miliarda euro. Oczywiście lwia część z tej sumy przypadnie na Austrię i Szwajcarię, czyli organizatorów turnieju.
Pieniądze wezmą się m.in ze wzrostu cen biletów, podróży, sprzedaży żywności i napojów czy wzrostu wydatków reklamowych.
Obliczono, że jeden mecz będzie średnio wart 42 miliony euro. Największe szlagiery jednakże szczególnie z grupy C (mecze w trójkącie Francja, Włochy, Holandia) będą warte powyżej 160 milionów euro każdy.
Źródło: IHT
wtorek, 27 listopada 2007
piłka nożna z hinduskim akcentem
Jakie firmy lub marki made in India znacie?
Kilka firm głównie informatycznych czy stalowych pewnie udałoby się wymienić. Ale czy ktokolwiek skojarzyłby je ze sportem? Indyjski biznes poczyna sobie coraz lepiej na świecie i co się z tym wiąże zaczyna budować swoje strategie sponsoringowe i to od razu na najwyższym poziomie.
Przykładem firma Satyam, która właśnie ogłosiła , że została sponsorem i partnerem technologicznym mistrzostw świata w piłce nożnej w 2010 i 2014 roku. Pewnie dużo bardziej znane firmy dostarczające usługi IT plują sobie w brodę.
W tym kontekście ciekawa jest także strategia pozyskiwania sponsorów realizowana przez FIFA przy okazji organizacji Mistrzostw Świata.
Mianowicie ta organizacja postanowiła stworzyć hierarchię swoich partnerów i w zależności od tego przyznawać im prawa do posługiwania się określonym tytułem. Zostały stworzone 3 kategorie i w każdej może być maksymalnie po 6 sponsorów.
Mamy więc partnerów FIFA (pula już zamknięta)
Kilka firm głównie informatycznych czy stalowych pewnie udałoby się wymienić. Ale czy ktokolwiek skojarzyłby je ze sportem? Indyjski biznes poczyna sobie coraz lepiej na świecie i co się z tym wiąże zaczyna budować swoje strategie sponsoringowe i to od razu na najwyższym poziomie.
Przykładem firma Satyam, która właśnie ogłosiła , że została sponsorem i partnerem technologicznym mistrzostw świata w piłce nożnej w 2010 i 2014 roku. Pewnie dużo bardziej znane firmy dostarczające usługi IT plują sobie w brodę.
W tym kontekście ciekawa jest także strategia pozyskiwania sponsorów realizowana przez FIFA przy okazji organizacji Mistrzostw Świata.
Mianowicie ta organizacja postanowiła stworzyć hierarchię swoich partnerów i w zależności od tego przyznawać im prawa do posługiwania się określonym tytułem. Zostały stworzone 3 kategorie i w każdej może być maksymalnie po 6 sponsorów.
Mamy więc partnerów FIFA (pula już zamknięta)
- Adidas, Hyundai, Sony, Coca-Cola, Visa, Emirates
- Satyam, Anheuser-Busch, McDonald's, MTN
- Telekom SA, FNB
Subskrybuj:
Posty (Atom)