Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tenis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tenis. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Radwańska superstar

Jakoś nie lubię tenisa a już w szczególności jego oglądania. Dwa razy w życiu byłem na meczach na żywo - raz podczas pierwszego J&S Cup, kolejny raz na całym Orange Prokom Open i nie byłem w stanie przekonać się do tego sportu. Emocji tam jak dla mnie wielkich nie ma, ogląda się to dość monotonnie. Jedno natomiast jest tam na pewno: duże pieniądze. Gdy dodać do tego siostry Radwańskie a Agnieszkę w szczególności to temat jest warty zainteresowania.

Mamy w Polsce gwiazdę na miarę Wojciecha Fibaka (który to moim zdaniem gwiazdą światowego formatu raczej nie był, ale wybił się zdecydowanie ponad polską tenisową przeciętność).

Agnieszka Radwańska jest na stałe sponsorowana przez Polski Związek Tenisowy oraz firmę Prokom Investments, dzięki której tenisistka może zarobić nawet 2 miliony dolarów. Tenisistka nagrała też reklamę proszku do prana Ariel, a ostatnio mówi się coraz głośniej o nowym dużym sponsorze.

Atmosfera więc zagęszcza się i przebąkuję się pomału, że to może być polska top gwiazda sportu a tym samym idealny kąsek dla kolejnych sponsorów. Ja jednak jakoś jestem sceptyczny, szczególnie w Polsce. Kilka powodów ku temu się narzuca:

- tenis to jednak w Polsce sport raczej elitarny. Przyciąga pieniądze (bo sponsorzy chcą zwrócić na siebie uwagę tej bogatszej części społeczeństwa) ale nie przyciąga tłumów kibiców na korty

- ma ten sport niby jasne zasady: jedna osoba zawsze wygrywa, ale "nie buduje story". Już wyjaśniam o co mi chodzi. Polacy mają w sobie taką ukrytą naturę, że zawsze są najlepszymi ekspertami od wszystkiego. W ten sposób oceniają akcje piłkarzy czy siatkarzy, skoki Małysza, wyścigi Kubicy, ale nie będą w stanie ocenić i opowiedzieć meczu tenisowego. Ten sport nie zbuduje swojej historii i nie powstaną wokół niego kontrowersje o których Polacy by sobie chętnie porozmawiali przy niedzielnym obiadku.

- na podstawie tego co do tej pory oglądałem i czytałem mam wrażenie, że Agnieszka Radwańska nie jest "medialnie wdzięcznym tematem". Choć akurat tu nie mam pewności bo należało by spytać co o tym myślą dziennikarze.
BTW: Czy ktoś widział reklamę Ariela z udziałem Agnieszki, jeśli tak to proszę o podesłanie. Nie wiem czy to ja mam już jakieś omamy, czy ta reklama bardzo szybko zniknęła z TV ina rzecz Karola Okrasy.

Z drugiej strony sportowy sukces Agnieszki Radwańskiej jest jak najbardziej do wykorzystania na świecie. Ranking tenisistek jest jeden i łatwo ocenić kto jest najlepszy. Mniej więcej taka sama wiedza na temat czołowych tenisistek jest w każdym innym kraju. Dokładnie tak samo jak w przypadku Roberta Kubicy. Warunek jest jeden - Agnieszka powinna na dłużej zagościć w pierwszej dziesiątce rankingu.

Tak czy inaczej najlepsze życzenia dla Agnieszki bo mało jest sportów indywidualnych tak wymiernych jak tenis w skali światowej i to co już jej sie udało osiągnąć zasługuje na gigantyczny szacunek.

poniedziałek, 30 lipca 2007

gem, set, mecz

Dzisiejsza Rzeczpospolita pisze o rozpoczynającym się turnieju Orange Prokom Open m.in.

"Przyjemność z nadmorskiego spotkania Polaków z wielkim męskim tenisem powinna trwać zgodnie z umowami co najmniej do 2012 roku, ale umowy to jedno, a nowa wizja rozwoju ATP Tour to drugie. Podstawowa zmiana ma polegać na tym, że od 2009 roku podział na małych i dużych będzie w kalendarzu bardzo wyraźny. Część turniejów średnich, takich jak Sopot, po prostu zniknie, kilka się skurczy i straci znaczenie, kilka może jednak awansować do tzw. grupy Open 500 z pulą nagród wysokości 1 - 1,2 mln euro".

Jakoś nigdy nie byłem entuzjastą tenisa ale do tego turnieju mam nostalgiczny stosunek. Impreza była (i mam nadzieję w dalszym ciągu jest) organizowana na najwyższym poziomie, w rewelacyjnej scenerii. Wpisuje się bardzo dobrze w klimat Sopotu.

Dla obu firm sponsorów tytularnych jest to największa cykliczna impreza, którą sponsorują. W ogóle Orange i Prokom są dość aktywne na polu sponsoringu sportowego. Orange na stałe zaangażowało się w piłkę nożną, Prokom oprócz tenisa wspiera koszykówkę.

Jeśli plany ATP zostaną zrealizowane oznaczałoby to dwukrotny wzrost turniejowego budżetu. Czy Orange i Prokom stać na taki wydatek. Z pewnością tak. Czy im się to opłaci? Moim zdaniem nie. Marketing turnieju jest realizowany bardzo dobrze w tej chwili. Do Sopotu przyjeżdżają niezłe rakiety (w tym roku m.in. Nikolay Davydenko i i Tommy Robredo z pierwszej dziesiątki ATP). Pewnie można przygotować turniej troszkę lepiej ale naprawdę niewiele więcej dałoby się zrobić. Kibice i tak przyjdą na dobrze przygotowany renomowany turniej. Zyski ze zwiększenia budżetu dla sponsorów były więc niewielkie, więc nie wiem czy się bardziej zaangażują finansowo. Ratunkiem dla turnieju byłoby finansowe wsparcie miasta. Ono zyskałoby najwięcej na zwiększeniu rangi turnieju- promocję na świecie i dobrych ambasadorów marki. Zresztą jak wynika z cytowanego artykułu w Rzeczpospolitej miasto już podjęło spore kroki by pomóc turniejowi choć bardziej w sferze infrastruktury.

Czekamy na kolejne wieści o przyszłości Orange Prokom Open. Jak nie mamy dobrych tenisistów to miejmy chociaż dobry turniej.